Strony

wtorek, 7 października 2014

"Czy 900 zł to mało na zakupy? Czy 13 musi być pechowa?"

Czyli kilka słów refleksji oraz : "Jesienny niezbędnik według Adore My Size"


Ostatnio w sieci zrobiło się bardzo głośno, gorąco i hmm.. może trochę niesmacznie.W jednym z wywiadów żona Artura Boruca, autorka bloga modowego SIN BY MANNEI powiedziała,że "900 zł to mało pieniążków na zakupy". Szok, skandal oburzenie. Frustracja, apatia poczucie beznadzieji. Takie o to uczucia rodziły się w głowach Polek. Zarówno tych znanych jak i mniej znanych. Kobiet, które pracują na etacie, mają rodziny na utrzymaniu ,a głodowa pensja nie pozwala im mysleć o niczym więcej jak o tym, jak przezyć i wykarmić rodzinę, kiedy w portfelu pustka , a do końca miesiąca daleko.

Kiedy Pani Sara oznajmiła,że mniej więcej połowa wypłaty statytsycznej Polki "to mało pięniążków na zakupy". Właśnie ta statystyczna Polka , pracująca może raczej harująca na etacie mogłą się poczuć. Waszym zdaniem jak? Niepotrzebna? Niemodna? Brzydka? Nieatrakcyjna? A może zaniedbana i aseksulana? Dlaczego? Dlatego,że nie ma 900 zł , aby ot tak po prostu jednorazowo wyskoczyć na shopping. 900 zł może by się znalazło- ALE PRZECIEŻ TO ZA MAŁO !!!.
Fala krytyki, która spadła na Panią Sarę odbiła się szerokim echem w mediach. Celebrytki były poniekąd zbulwersowane, ponieważ nie wypada tak otwarcie mówić o tym kto za ile i na jakie zakupy może sobie pozwolić. Były też osoby, które za luksusową szafiarką stanęły murem. Trudno się dziwić ,kiedy miliony na koncie, brak troski o lepsze jutro, wystawne życie,bywanie na solonach- dla żony Artura Boruca 900 zł zapewne jest kwotą mikroskopijną.

Realia są jednak inne.W naszym kraju życie od pierwszego do pierwszego jest normą, a buszowanie po second handach w poszukiwaniu "perełek" sprawia niekiedy większą frajdę niż wizyta w centrum handlowym.

Drogie Panie zamiast zastanawiać się nad tym,że nie stać nas na to, aby roztrwonić połowę wypłaty w luksusowych butikach- spójrzmy na kompletowanie garderoby z innej- ciekawszej perspektywy.

Nie ilość, a jakość- to bardzo dobre, trafne stwierdzenie. Sprawdza się szczególnie wtedy, kiedy chcemy wyglądać :modnie, klasycznie,elegancko. Czując się jednocześnie wygodnie oraz na luzie.

Dziś zapraszam Was na ubraniowy niezbędnik na sezon jesienno-zimowy według Adore My Size.

Trzynaście rzeczy, bazowych elementów garderoby, które pomogą Wam "ogarnąć" Waszą szafę. Likwidując tym samym częsty problem typu: "nie mam co na siebie włożyc".

Zapraszam do lektury.

1. Po pierwsze klasyka. 



Kamelowy trencz to obiekt pożądania wielu kobiet. Jest ciepły, zawsze modny, elegancki, uniwersalny. Jednym słowem- nieśmiertelny! Każdej z Was polecam taki zakup, ponieważ inwestycja naprawdę się opłaci. Zaraz zaraz , jaka inwestycja? Kosztował 50 zł w lumpeksie. Nie bójmy się second handów to prawdziwa kopalnia skarbów, a co najważniejsze: bezpieczna dla naszego portfela;)

2.Jeansowa koszula. 


Denim zawsze jest modny. Klasyczny fason koszuli również. Połączenie jeansu i klasyki to połączenie idealne.Obojętnie czy zdecydujesz się założyć ją do spódnicy czy spodni będzie wyglądała wzorowo. Moja propozycja to również kolejny skarb z odzysku kosztowała 20 zł- i kto by powiedział?

3.Czarna ołówkowa spódnica. 



To klasyk i absolutny "must have" w szafie każdej kobiety. Moją już bardzo dobrze znacie, była "bohaterką" wielu moich outfitów. Ołówkowa, dopasowana, podkreślająca piękno kobiecego ciała. Cena? Zadziwiająco niska! 50 zł na wyprzedaży.

4. Jeansy. 


Identycznie jak w przypadku koszuli. Denim jest niesmiertelny. Przy wyborze spodni śmiało możecie kierować się indywidualnymi preferencjami. Móje ulubione spodnie w tym sezonie-model boyfriend. Świetnie maskują niedoksonałości sylwetki i są bardzo trendy;) Kosztowały niewiele 50 zł upolowane w outlecie.

5. Czarna ramoneska. 


Takiej "gwiazdy" chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Swoją upolowałam 5 lat temu w lumpeksie. Pamiętam jak dziś kiedy zastanawiałam się czy wydać 100 zł na używaną kurtkę. Pozytywna decyzja się opłaciła. Kurtka służy mi do dziś, wiem że zostanie ze mną na bardzo długo. Ramoneska to tak klasyczna i uniwersalna rzecz dająca możliwość miliona stylizacji. Jeśli jeszcze nie masz jej w swojej szafie- czas to zmienić!

6. Bluza dresowa. 


Motyw kwiatów jest ostatnio bardzo na topie dresowe tkaniny to trend, który również nie przemija. Zdecydowałam się na ten model,ponieważ zarówno do spódnicy jak i do spodni wygląda fantastycznie. Muszę przyznać,że jestem mistrzynią okazji. Kupić takie cudeńko za 35 zł to prawdziwa sztuka.

7.Złoty sweterek. 


Są okazje kiedy musimy wyglądać bardziej oficjalnie, elegancko po prostu glam. Jednak perspektywa włożenia koktajlowej sukienki, kiedy za oknem minusowe temperatury wydaje się mało kusząca, prawda?. Nie martw się już nie musisz marznąć. Skorzystaj z mojej propozycji. Do czarnych cygaretek, lub ołówkowej spódnicy załóż taki sweterek. Będziesz wyglądała stylowo i co najważniejsze - będzie Ci ciepło. Cena takiego cudeńka 60 zł.

8.Szara Sukienka. 


Prosta, dresowa lekko oversizowa,idealna na jesienne chłody . Gładka. Pamiętajcie,że wybierając rzeczy uniwersalne o gładkiej fakturze macie ogromne pole do manewru jeśli chodzi o dodatki. Naszym celem jest kupienie nowej apaszki i stworzenie nowej stylizacji. Nie zaś poszukiwanie nowej sukienki na ostanią chwilę. Sukienka kosztowała 90 zł. Moim zdaniem nie dużo, ponieważ dobrze zainwestowane pięniądze odwdzięczą się dobrym wyglądem oraz samopoczuciem.

9. W punkcie wyżej prezentowałam Wam szarą sukienkę w bardziej codziennej,sportowej wersji. 

Ten model, to również klasyka. Szary ,stonowany kolor, materiał o bardziej eleganckiej fakturze. Dodatkowo kołnierzyk sprawiają,że taki model sukienki nadaje się na każde oficjalne wyjście. Cena identyczna jak w przypadku pierwszego modelu 90 zł.

10.Szal. 


. Jeśli śledzicie bieżące trendy, wiecie zapewne że koce Burberry robią furorę na pokazach oraz w największych światowych stolicach mody. Osobiście uwielbiam duże szale, chusty, kominy. W tym roku wymarzyłam sobie kraciasty szal, a jako że marzenia się spełniają swój ideał znalazłam w Mohito. Jest ogromny miękki, ciepły. Na pewno nie pozwoli zmarznąc w jesienno - zimowe wieczory. Kosztował 65 zł, według mnie nie dużo, ponieważ tak jak wcześniej wspominałam jest inwestycją na lata.

11.Shopper bag. 




O tym,że kocham duże torby wiecie od dawna. Prosty fason, duży rozmiar, uniwersalny kolor. Tym kieruję się przy zakupie torebki. Moja ulubiona pomieści wszystkie niebędne drobiazgi. Prezentuje się bardzo efektownie oraz pasuje do każdej stylizacji. Moją torebkę bardzo dobrze znacie. Kupiłam ją około dwa lata temu kosztowała 150 zł. Jak narazie nie znalazłam lepszego modelu, na który mogłabym się skusić.

12.Czarne botki. 



Osoby, które śledzą mój profil na facebooku już widziały te buciki. Klasyczny czarny fason, płaski obcas. Do codziennych stylizacji sprawdzają się idealnie. Kolor czarny dodatkowo jest atutem-pasują do wszystkiego. Kosztowały 70 zł.

13.Czarne oficerki. 


No tak , botki są raczej do spodni. Jednak kiedy wkładamy sukienkę, spódnicę lub tunikę mając jednocześnie niezbyt zgrabne nogi. Nie chcemy narażać się na efekt tzw. "kaczych nóżek"- botki niestety skracają nogi. Idealną opcją bedą klasyczne czarne oficerki. Jednego możecie być pewne-nigdy nie wyjdą z mody. Obojętnie z jaką sukienką spódnicą czy tuniką bedą wyglądały dobrze. Najważniejsze- wyszczuplają nogi. Uwielbiam chłodniejsze pory roku, kiedy to bez  skrępowania mogę wskoczyć w krótszą sukienkę, nie martwiąc się jednocześnie o to,że moja masywne łydki będą rzucały się w oczy. Kosztowały 100 zł.

Zróbmy bilans!
Bilans kosztów.
Całość 880 zł.

Trzynaście rzeczy- suma 880 zł. Moim zdaniem ceny w porównaniu do ilości oraz jakości wypadaja rewelacyjnie. Dodam również,że tylko niektóre z wyżej prezentowanych rzeczy kupiłam w tym sezonie. Część z nich ma już kilka lat, lub została za grosze wyszperana w lumpeksach.

Pamiętajcie o tym,że nie ważna jest cena, lub miejsce gdzie kupujecie ubrania. Liczy się umiejętność noszenia oraz komponowania ze sobą ubrań, tak aby wyglądały efektownie. 

To my naszym pięknem oraz osobowością mamy pokazać, jak fajnie prezentuje się na nas dana rzecz. Kategorycznie nie możemy za pomocą drogiego ciucha pokazywać światu "hej jestem ładna, bo mam drogi płaszcz", ponieważ wtedy stracimy naszą osbowość, nasze prawdziwe "ja" stając sie jednocześnie zwykłym- bezosobowym manekinem społecznym. Ocenianym tylko po metce na ubraniu. 

Kochani, mam nadzieję,że  z moja pomocą uda się Wam stworzyć komplet rzeczy , w których będziecie wyglądały oraz czuły się dobrze. Moja propozycja jest tylko inspiracją dla Was, nie traktujecie jej dosłownie. Pamiętajcie,że to Wy tworzycie swój własny niepowtarzalny styl.


Po przeczytaniu mojego wpisu sama sobie odpowiedz na pytanie: "Czy 900 zł to rzeczywiście mało na zakupy?"

Dajcie znać jak podobają się Wam moje jesienne propozycje. Chętnie też dowiem się jakie są Wasze sezonowe hity .

Iza;*

34 komentarze:

  1. Trafiłaś w moją filozofię "ciuchową" idealnie. Na moim blogu pisałam jakiś czas temu o czymś w ten deseń. Szperanie w lumpeksach to frajda, nutka emocji. Oficerki i skórzana spódniczka rządzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny ;)widziałam Twój wpis na blogu;) bardzo mi się podobał.;)

      Usuń
  2. Świetnie to napisałaś i bardzo podobają mi się ubrania, chętnie kilka modeli zgarnęłabym do mojej szafy :) Dodaję Cie Kochana do obserwowanych , zapraszam także na mój blog http://kasjaa.blogspot.com/ ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi,że Ci się podoba , bloga oczywiście obserwuję ;*

      Usuń
  3. świetny post, bardzo dobrze napisany!
    Chętnie zabrałabym Ci ten płaszcz i oficerki:)
    Szybciutko proszę napisać skąd są cudne oficerki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 płaszcz to mój ostatni łup;) oficerki Kochana kupiłam w sklepie z obuwiem w moim mieście - czyli w sumie są no name;)

      Usuń
  4. jak zawsze bezbłędnie i obłędnie- samą prawdę napisałaś :P

    chętnie też się dowiem skąd buciki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa ;* buciki lokalny sklepik , widziałam też na allegro podobne ;)

      Usuń
  5. gdybym miała te 900 zł na zakupy to cieszyłabym sie jak dziecko, a ci co mówią że 900 zł to za mało to powinni iść pracować do kamieniołomów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ! Bardzo dobrze to określiłaś;*

      Usuń
  6. Ciekawe rady,ja również mam kilka ciuszków w swojej szafie,takich uniwersalnych,które mają kilka lat i warto było w nie zainwestować!!!
    Obecnie nie pracuje,wychowuje synka i te 900zł na tylko i wyłącznie MOJE zakupy,a nie domowe to by było dla mnie coś bardzo,bardzo
    radosnego :)
    Oficerki bardzo mi się podobają,właśnie ze względu na tą gumę,muszę się rozejrzeć za takimi..

    OdpowiedzUsuń
  7. 900 to kupa szmalu :) za duzo jak na zakupy :) ja to w lumpexach moge kupowac za 100 złoty za kilkanascie sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierdu pierdu kit Wam nawine kupcie 13rzeczy polaki biedaki a ja sobie dalej na zakupy biegam , tak mi to wyglada , ile Ci zaplacil za te bzdury?

    OdpowiedzUsuń
  9. To co powiedziała tamta kobieta jest totalną żenadą, załamuje się czytając takie rzeczy...
    A ciuszki są bardzo fajne, chociaż ja noszę co innego. ;)
    Może wspólna obserwacja? O ile mój blog Ci się spodoba.

    Pozdrawiam, Anu.
    http://murasakiiroanu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie osobiście wydać za jednym zamachem 900 zł na zakupy to bardzo dużo. Zwykle mieszczę się w 200-300 złotych na miesiąc. Jednak jak ktoś robi na przykład duże zakupy raz na pół roku to faktycznie taka kwota jest rozsądna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja 900 w ciągu roku nie wydaje na ubrania ;o matko XD śliczne buty i kurtka *.*
    co powiesz na obs za obs ? ;)
    http://jestemfolta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo;) oczywiście bloga obserwuję ;)

      Usuń
  12. Wydaje mi się, że 900zł to ogromna suma na zakupy i jeżeli potrafi się szukać (tak jak Ty swoją ramoneskę) to można kupić za to mnóstwo klasyków :) Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się,że podzielasz moje zdanie;) dziękuję za odwiedziny;) Twojego bloga oczywiście obserwuję ;)

      Usuń
  13. :) Obserwuję jako Iwona Zając na GFC :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Beautiful looks!!! nice selection!!!
    Thank you so much for your comment!! would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz piekna figure, bardzo kobieca, zdradzisz mi swoj sposob na utrzymanie sylwetki? Sama jestem przy kosci jednak wewszystkim wygladam beznadziejnie. Twoj styl jest idealny , czym kierujesz sie wybierajac ubrania?
    Pozdrawiam i prosze o odpowiedz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa, jeśli chodzi o moją figurę to ostatnio znacznie przytyłam i staram się wrócić do dawnej sylwetki po przez zdrowe odżywianie oraz ćwiczenia. Jeśli chcesz poznać moje kryteria wyboru ubrań napisz do mnie wiadomość prywatną , odpowiem na wszystkie pytania, pozdrawiam;)

      Usuń
  16. wiesz.. gdy ktos nigdy nie pracowal to nie zna wartosci pieniadza.a tak z innej beczki, to co ma za znaczenie jaka marka czy jaki producent? ja kupuje te rzeczy, ktore mi sie podobaja i tyle. a nie tylko danych marek bo wszyscy je lubia to i ja powinnam.. bezsens;/ a dlugie kozaczki boskie!;)

    http://witnessofmadness.blogspot.com/
    ja juz obserwuje, a Ty?;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą Kochana w stu procentach ;) bloga oczywiście obserwuję;)

      Usuń
  17. Thank you so much for your visit!!! I follow you with GFC and Bloglovin!!!
    Have a nice day!! and my like in bloglovin for your post too!!!.)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Intersting post..good post..
    from a new follower :)

    www.ananyatales.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Sliczne buciki.. takich szukam. Gdzie kupione?

    Zaprazzam http://bighillofhopee.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo , botki wyszperałam na bazarku , natomiast oficerki kupiłam w lokalnym sklepie z obuwiem w moim mieście , pozdrawiam! <3

      Usuń
  21. Można wiedzieć skąd są czarne oficerki??

    OdpowiedzUsuń
  22. Generalnie mało kto idzie do sklepu na jednorazowe zakupy i kupuje to wszystko. Można kupować 1-2 rzeczy w miesiącu i rozłożyć te 900 zł na kilka miesięcy, wtedy taki wydatek jest mniej bolesny. Na pewno jestem za tym, aby kupować rzeczy dobrej jakości, które posłużą nam latami dobrze wyglądając, aniżeli tanioszki, które po jednym sezonie będą się nadawały tylko do wyrzucenia. Najbardziej podoba mi się trencz i bawełniana sukienka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz poświęcony mi czas <3