Strony

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Nie wszystko musi być perfect...


W życiu wyznaję jedną zasadę, nie zawsze musi być tak jak powinno. Bardzo często zdarza mi się robić rzeczy, które dla innych wydają się dziwne, nie na miejscu czy chociażby są śmieszne. W życiu oraz w modzie nie znoszę sztywnego dress codu, zapewne dlatego nigdy nie mogłabym pracować w korporacji, w sumie chyba nigdy nie potrafiłabym pracować dla kogoś... no ale, ok o tym dlaczego warto być freelancerką zrobię inny wpis. 
Tak jak wspominałam sztywne zasady w modzie są dla mnie nie do przyjęcia. Często z braku czasu, lub braku sił zdarza mi się walnąć jakąś modową wpadkę. i wiesz co wtedy robię? Każdą porażkę na modowym poligonie obracam w sukces. Myślę sobie wtedy... kurde założę się , że inni nie mieliby na tyle odwagi, aby ubrać się tak jak Ty. Dzisiejsza stylizacja jest przewrotna. Dla niektórych wpadka, dla innych gratka, a dla mnie po prostu ponadczasowa klasyka połączona ze szczyptą niezobowiązującej elegancji. 
Klasyczną ołówkową sukienkę wygrzebałam ostatnio za grosze w lumpie. Miłość od pierwszego założenia. Fason seksownie podkreślający krągłości oraz zamek przez środek sukienki do tego efektowne rozcięcie na wysokości kolan. Dzieje się, i to za całe 20 zł!!!
Ta sukienka to podkręcona wersja klasycznej małej czarnej, w połączeniu ze szpilkami uratuje niejedną imprezę. Ostatnio brak mi czasu na imprezowanie, dlatego na niedzielny spacer zdecydowałam się połączyć elegancję z wygodą. Do sukienki dobrałam espadryle, w których namiętnie chodzę od miesiąca. Wygodne, płaskie buty, noszę zarówno do sportowych sukienek, szortów jak i do kiecki w bardziej oficjalnym wydaniu. Dzięki tym bucikom mój look zyskał miano typowego miejskiego luzu, a sukienka złagodniała z wersji oficjalnej na codzienną.
Espadryle kupiłam w sklepie DeLuxo, to mój pierwszy zakup z asortymentu tej marki i wiem ,że na pewno będę wracała po kolejne perełki. Wiem , dla niektórych z Was te buty wydają się okropne. Wiocha, podróbki, pseudo chanelki etc. Dla mnie to najlepszy model espadryli jaki do tej pory miałam.
Zapraszam Cię do obejrzenia zdjęć. Zobacz jak bawię się stylem. Mimo dodatkowych kilogramów nie mam oporów do tego, aby do sukienki założyć płaskie obuwie. 




Wiadomo, są sytuacje, kiedy takie buty mogą zostać wręcz źle odebrane, dlatego przy moim trybie życia nieodłącznym elementem jest duża shopper bag, która pomieści praktycznie wszystko, np... szpilki na zmianę ;)





Jeśli miałaś kiedykolwiek obawy odnośnie miksowania stylu czas zmienić modowe myślenie. Moda to zabawa. Do tej sukienki równie dobrze fajnie wyglądałby efektowny plecak oraz białe tenisówki. Pamiętaj, zawsze liczy się pomysł! Ja uwielbiam przełamywać stereotypy, nie znoszę ograniczeń na żadnym polu, Ty zrób tak samo!
Dajcie znać jak podoba się Wam moje zestawienie;)
;*
Iza

4 komentarze:

  1. Mamy ze sobą wspólne...fajnie popatrzeć na fajną kobietę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Espadryle sama noszę i w tym wydaniu z sukienką bardzo mi sie podobają;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wiem jak wy to robicie dziewczyny, że znajdujecie takie perełki na lumpach. Ja grzebię, grzebię, i nic. Podoba mi się to przełamanie stylu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz poświęcony mi czas <3