Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2015

Nowe początki...


Ostatnio było mnie nieco mniej, nieco rzadziej pojawiały się wpisy na blogu. Wszystko za sprawą bardzo intensywnego trybu życia, który obecnie prowadzę. Dzieje się dużo, zarówno w życiu zawodowym oraz osobistym. Największym tematem wow, jest moja dieta i ubytek prawie 15 kilogramów, których udało mi się na szczęście pozbyć. Jeśli jesteś ciekawa mojej historii związanej z odchudzaniem to w poprzednim poście znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania. Ubytek wagi to zawsze czas pozytywnych zmian. Nareszcie, teraz kiedy wróciłam do sylwetki z przed roku, mogę pozwolić sobie, aby nosić to na co mam ochotę. Ponownie pokochałam seksowne sukienki, długości mini, bardziej odważne fasony, których jeszcze dwa miesiące temu nie odważyłabym się na siebie włożyć. Seksownych, oraz tych mniej seksownych sukienek będzie na moim blogu bardzo dużo. Nawiązałam współpracę, oraz zostałam oficjalnie blogerką-modelką Galeria Mody Fuksja Plus Size. Fuksja Plus Size to nie sklep z ubraniami, to zupełnie inny, nowy wymiar mody. Przełom w dziedzinie stylizacji plus size. To ubrania tworzone z myślą, o pełnych kształtach, rzeczy tworzone z serca i ogromnej pasji. Dopasowane indywidualnie do wymagań oraz preferencji każdej kobiety. Fuksję Plus Size będę Wam sukcesywnie prezentowała na swoim blogu, po to abyście niezależnie od rozmiaru mogły poczuć się atrakcyjne, modne, zadbane. Fuksja Plus Size, nie ma w swoim słowniku pojęcia takiego jak problematyczna sylwetka, Agnieszka, stylistka oraz projektantka z największym zaangażowaniem podchodzi do każdej, nawet tej z pozoru trudnej sylwetki.
Moja pierwsza stylizacja stworzona razem z Fuksją, to lekkie szaleństwo. Pomimo diety proporcje mojej sylwetki nie uległy zmianie. Stosunkowo szczupła talia w połączeniu z większymi biodrami i odstającą pupą zostały. Wydawać by się mogło, że piankowa sukienka uszyta z koła to nie najlepszy fason na moją sylwetkę. Tak bardzo chciałam ją mieć, że wraz z Agnieszką postanowiłyśmy zaryzykować. W przeciągu jednego dnia powstało szaro czarne cudeńko, w którym totalnie się zakochałam. Część z Was pewnie uzna, że to nie fason na moją figurę, Ja jestem totalnie zauroczona. Oczywiście taka długość sukienki wymaga odpowiedniej oprawy. W moim przypadku wysokie zamszowe kozaki za kolano sprawiają, że mogę pozwolić sobie na krótką kieckę. Uzupełnieniem stylizacji jest szary wiązany płaszczyk, który za sprawą paska w talii zachowuje proporcje sylwetki. Nie wiem jak Wy,ale moje kurtki, czy płaszcze muszą być taliowane, nie znoszę pudełkowych, oversizowych fasonów, nadają mojej sylwetce ciężkości oraz niepotrzebnie pogrubiają. Zapraszam Was na porcję zdjęć ze stylizacji, przygotowanej razem z Galeria Mody Fuksja Plus Size.


Kocham jesień za to, że nie mając super zgrabnych nóg mogę pozwolić sobie na krótką sukienkę. Zamszowe kozaki za kolano robią naprawdę dobrą robotę. Jeśli jeszcze takich nie masz - koniecznie musisz to zmienić!



Moja sukienka wykonana jest z piankowej dzianiny to raczej sztywny materiał, który dopasowuje się do sylwetki. Przyznam szczerze, nie na każdym zdjęciu chciał współpracować, ale na żywo prezentuje się obłędnie, a sukienka robiła furorę , szczególnie wśród przechodniów;)
 "Wałeczki" , które widzicie to nie tłuszcz, a materiał. Zdjęcia robiłyśmy w mega ostrym słońcu i silnym wietrze;)

To wszystko na dziś . Koniecznie dajcie znać jak podoba się Wam moja stylizacja. Już niebawem kolejny post, który przygotuję wraz z Galeria Mody Fuksja Plus Size.
Zaglądajcie koniecznie na stronę Fuksji TUTAJ
oraz na fan page na facebooku TUTAJ.
Kolejne nowości już wkrótce;)

;*
Iza

niedziela, 16 sierpnia 2015

Baskinka i Plus Size.

Dziś zapraszam Was na kolejną stylizację z niedzielnego spaceru. Klasyka przełamana złotymi dodatkami i coś co często wydaje się dla plus size zakazane, mianowicie... baskinka. Ja uwielbiam tego typu bluzki i z wielką przyjemnością podkreślam sylwetkę bluzką lub sukienką z baskinką. Jeśli chcesz zobaczyć jak ten model prezentuje się na sylwetce w rozmiarze XL zapraszam do lektury...

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Nie wszystko musi być perfect...


W życiu wyznaję jedną zasadę, nie zawsze musi być tak jak powinno. Bardzo często zdarza mi się robić rzeczy, które dla innych wydają się dziwne, nie na miejscu czy chociażby są śmieszne. W życiu oraz w modzie nie znoszę sztywnego dress codu, zapewne dlatego nigdy nie mogłabym pracować w korporacji, w sumie chyba nigdy nie potrafiłabym pracować dla kogoś... no ale, ok o tym dlaczego warto być freelancerką zrobię inny wpis. 
Tak jak wspominałam sztywne zasady w modzie są dla mnie nie do przyjęcia. Często z braku czasu, lub braku sił zdarza mi się walnąć jakąś modową wpadkę. i wiesz co wtedy robię? Każdą porażkę na modowym poligonie obracam w sukces. Myślę sobie wtedy... kurde założę się , że inni nie mieliby na tyle odwagi, aby ubrać się tak jak Ty. Dzisiejsza stylizacja jest przewrotna. Dla niektórych wpadka, dla innych gratka, a dla mnie po prostu ponadczasowa klasyka połączona ze szczyptą niezobowiązującej elegancji. 
Klasyczną ołówkową sukienkę wygrzebałam ostatnio za grosze w lumpie. Miłość od pierwszego założenia. Fason seksownie podkreślający krągłości oraz zamek przez środek sukienki do tego efektowne rozcięcie na wysokości kolan. Dzieje się, i to za całe 20 zł!!!
Ta sukienka to podkręcona wersja klasycznej małej czarnej, w połączeniu ze szpilkami uratuje niejedną imprezę. Ostatnio brak mi czasu na imprezowanie, dlatego na niedzielny spacer zdecydowałam się połączyć elegancję z wygodą. Do sukienki dobrałam espadryle, w których namiętnie chodzę od miesiąca. Wygodne, płaskie buty, noszę zarówno do sportowych sukienek, szortów jak i do kiecki w bardziej oficjalnym wydaniu. Dzięki tym bucikom mój look zyskał miano typowego miejskiego luzu, a sukienka złagodniała z wersji oficjalnej na codzienną.
Espadryle kupiłam w sklepie DeLuxo, to mój pierwszy zakup z asortymentu tej marki i wiem ,że na pewno będę wracała po kolejne perełki. Wiem , dla niektórych z Was te buty wydają się okropne. Wiocha, podróbki, pseudo chanelki etc. Dla mnie to najlepszy model espadryli jaki do tej pory miałam.
Zapraszam Cię do obejrzenia zdjęć. Zobacz jak bawię się stylem. Mimo dodatkowych kilogramów nie mam oporów do tego, aby do sukienki założyć płaskie obuwie. 




Wiadomo, są sytuacje, kiedy takie buty mogą zostać wręcz źle odebrane, dlatego przy moim trybie życia nieodłącznym elementem jest duża shopper bag, która pomieści praktycznie wszystko, np... szpilki na zmianę ;)





Jeśli miałaś kiedykolwiek obawy odnośnie miksowania stylu czas zmienić modowe myślenie. Moda to zabawa. Do tej sukienki równie dobrze fajnie wyglądałby efektowny plecak oraz białe tenisówki. Pamiętaj, zawsze liczy się pomysł! Ja uwielbiam przełamywać stereotypy, nie znoszę ograniczeń na żadnym polu, Ty zrób tak samo!
Dajcie znać jak podoba się Wam moje zestawienie;)
;*
Iza

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Modowe spełnienie...

Dziś zapraszam Was na kolejny wpis z serii: "Absolutny hit" Ostatnio pisałam, że na codzień stawiam na klasyczne, proste zestawy, lubię wygodę i miejski luz. Jednak w obliczu prawdziwych cudów tworzonych dla kobiet plus size po prostu wymiękam. O czym będzie mowa? Marzył Ci się może kiedyś kombinezon? Ze względu na spore biodra i masywne uda byłaś zmuszona z niego zrezygnować. Teraz możesz spokojnie spełniać swoje marzenia. Wszystko za sprawą pewnej marki i kombinezonu stworzonego dla plus size. Zapraszam do lektury...

wtorek, 28 lipca 2015

Codzienność.

Wystylizowane, umalowane, w wyszukanych stylizacjach. Takie blogerki podziwiamy na codzień i to właśnie od nich czerpiemy inspiracje. Nie wiem jak Ty, ale ja mam takie dni, kiedy mój makijaż ogranicza się do szminki na ustach, a stylizacja przypomina tą, w której Ty pewnie sprzątasz;)
Jeśli chcesz zobaczyć mój zwykły zestaw zapraszam do lektury.

piątek, 17 lipca 2015

Nic do dodania...

Zgadzacie się z tym,że nawet najpiękniejsze ubranie nie dodaje uroku jeśli człowiek sam w sobie pozbawiony jest podstawowych wartości? To moja teoria w stu procentach. Często, a właściwie zawsze sprawdza się fakt,że nawet najprostsza stylizacja potrafi wywołać efekt wow. Chcesz wiedzieć dlaczego...? Przeczytaj...

niedziela, 12 lipca 2015

Nie lubię rutyny...

W życiu identycznie jak w modzie-rutyna zabija. Obniża samoocenę, powoduje nadmierne frustracje, często rozwala związki. Z modą bywa identycznie. Kiedy długi czas nosimy to samo, inspirujemy się identycznymi fasonami, podążamy za jednym stylem, możemy zaobserwować zjawisko modowego wypalenia. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że proste formy, klasyczne fasony, stonowane kolory, krzyczą do mnie na każdym rogu, powodując tym samym lekką awersję do mody. Klasykę sobie bardzo cenię, ale przyznam szczerze,że coraz częściej szukam modowych innowacji. Niezależnie od tego czy w danym zestawie stawiam na mocny detal, czy szukam oryginalnych, ciekawych form w budowaniu codziennych zestawów. Jedno jest pewne- nie znoszę nudy! Wiecie o tym,że inspirują mnie ludzie, którzy robią w życiu coś innego niż standardowa praca na etacie (absolutnie nie mam nic przeciwko pracy na etacie), jednak ogromnym szacunkiem darzę osoby, które idąc za ciosem nie boją się wyzwań jakie życie niesie za sobą . Dodatkowo jeśli działania tych osób trafiają w moje zainteresowania wówczas jestem naprawdę pełna podziwu i chylę czoła przed ludźmi, którzy pomagają spełniać marzenia.
 Jestem w pewnym sensie odkrywcą, ostatnio na swojej modowej drodze spotkałam Kasię oraz Sylwię , dwie wspaniałe dziewczyny, które tworzą markę Warehouse. Warehouse to autorski projekt dziewczyn, hurtownia, sklep a także pracownia, w której powstają prawdziwe perełki. Dziewczyny same projektują niektóre modele ubrań i otwarcie przyznaję,że wychodzi im to obłędnie. Postanowiłam nie marnować czasu i podzielić się z Wami tą wyjątkową marką, która wkrótce zrobi sporo zamieszania na polskim rynku fashion.
 Co mnie urzekło w Warehouse? 
Przede wszystkim innowacja, która wyróżnia markę na tle innych. Oryginalne wzory, kroje , fasony, rzeczy których nie znajdziemy na każdej karcie allegro. Dodatkowo wysokiej jakości materiały, każda chociażby najmniejsza rzecz dopracowana do perfekcji. Dzięki temu zakupy to nie fatałaszki na jeden sezon, a ubrania które posłużą bardzo długo- a co najważniejsze ponadczasowe fasony pozwolą im długo być na topie. Asortyment, który za chwilę Wam pokażę totalnie zakręcił mi w głowie. Nareszcie dzieje się coś, dzięki czemu mam nadzieję nuda już wkrótce zniknie z modowego podwórka. Co najważniejsze Warehouse w swojej ofercie posiada większe rozmiary!!! Już nie musisz martwić się o swoje kragłości, brak pomysłu na stylizacje?
O to dawka inspiracji :




















Kiedy widzi się tak piękną pozytywną kobietę od razu przychodzi ochota na zakupy!
Na zdjęciu Kasia współwłaścicielka marki;)
To tylko niektóre przykłady stylizacji jakie oferuje nam Warehouse Fashion. 
Moim zdaniem trafia w gusta, nawet te najbardziej wymagające. Dzięki temu każda z nas znajdzie w ofercie coś dla siebie . Ja wybrałam już perełkę, która sprawiła,że sukienkowe letnie rozterki zostały zażegnane!
Zaprezentowałam ją na jednym ze zdjęć, zgadniecie co najbardziej przypadło mi do gustu?
;)
Zapraszam Was do polubienia Warehouse na facebooku TUTAJ , aby być na bieżąco z nowościami, które sukcesywnie pojawiają się na stronie;)
Na oficjalną stronę marki zapraszam Was serdecznie klikając TUTAJ .

Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, pytania odnośnie odzieży zachęcam do napisania prywatnej wiadomości, abyście mogły poczuć prawdziwą profesjonalną obsługę. Ja spędziłam z dziewczynami cudowne popołudnie, dzięki czemu mogłam poznać nie tylko idee marki,ale również same właścicielki;) Ciebie zachęcam również do kontaktu, oraz do zakupów. Dzięki Warehouse, zapomnisz co to modowa rutyna, a Twoje samopoczucie poprawi się momentalnie.
Jak podobają się Wam zaprezentowane zestawy?
Dajcie znać, co przypadło Wam najbardziej do gustu;)

;*
Iza

wtorek, 7 lipca 2015

Szczęśliwa XL-ka

Lato,słońce, piękna pogoda a Ty czujesz się nieszczęśliwa... Dlaczego? Niech zgadnę! W Twojej szafie brak rzeczy, za sprawą których zawsze będziesz wyglądała pięknie oraz czułą się komfortowo. Kiedy żar leje się z nieba, a Ty dodatkowo jesteś zestresowana nieudanym doborem kreacji na letnie upały-wiem odechciewa Ci się wszystkiego. Dziś przychodzę do Ciebie z postem,który możesz śmiało potraktować jako swoją letnią inspirację. Zapraszam...

środa, 17 czerwca 2015

Targi Plus Size



Hej,
Dziś zapraszam Was na moją relację z Targów Plus Size, które odbyły się w miniony weekend w Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie. Nie spodziewajcie się tutaj cudownych zdjęć z pokazu mody, ani zachwytów na temat każdego ciuszka,który miałam okazję tam zobaczyć. Po pierwsze składam ogromny ukłon w stronę organizatorów Uli Loli oraz Magdy i wszystkich osób,które tak ciężko pracowały,aby Targi mogły się odbyć. Ubolewam nad tym,że Wasze starania nie zostały w pełni docenione, z racji niskiej frekwencji, myślę,że nie jest to absolutnie powód do smutku, ponieważ zrobiłyście ogromną ,wspaniała robotę, a to,ze nasz kraj rządzi się swoimi chorymi prawami, a plus size jest dla ludzi zjawiskiem równoznacznym z UFO, pozostaje rzeczywiście powodem do ubolewania. Dlatego jeśli nie byłaś na Targach Plus Size, mogę Ci tylko współczuć,bowiem było w  nich coś co dopiero w tej chwili dane będzie Ci poznać, no a przecież mogłaś być z nami już w weekend!
Targi nie ważne jakie to świetna okazja do poznania masy inspirujących ludzi, nawiązania kontaktów biznesowych, spędzenia miło czasu, zrobienia zakupów czy chociażby spotkania się z przyjaciółmi, na Targach Plus Size było dokładnie tak samo. Znane marki takie jak Vittoria Giovani Fashion,, Biust i Gust, ByLola oraz wiele wiele innych  marek prezentowało swój asortyment na stoiskach oraz na pięknych modelkach, podczas pokazu,a raczej pokazów mody,które trwały przez 2 dni. 
Moją uwagę zawsze zwraca coś co nowe,inne, nieznane-dlaczego? Z prostej przyczyny, kocham ludzi,którzy tworzą coś z serca i ogromnej pasji.Marki, znane, długo obecne na polskim rynku odzieżowym mają rewelacyjny asortyment i swego rodzaju uplasowaną pozycję, a tym samym stałe grono odbiorców,które ciągle się powiększa. Jestem pełna podziwu o całym sercem wspieram ,ludzi,którzy tworzą modę plus size robiąc to od kilku lat. Jednak z jeszcze większym podziwem podchodzę do nowych ,perełek które nie boją się postawić pierwszych kroków, na niekiedy bardzo wyboistej drodze jaką jest rynek plus size.

Moimi niekwestionowanymi faworytami tegorocznych targów plus size są dwie polskie marki odzieżowe. Pierwsza z nich Iwanek Moda Size Plus jest producentem odzieży damskiej, marka istnieje już od 12 lat ,jednak swój facebookowy plus size'owy debiut miała jakiś czas temu. Kolejna to najnowsze odkrycie, raczkująca nieeee .... ZOYKA polska marka,która uwaga... Szturmem podbije Wasze serca! Dlaczego? O tym za chwilę...

Iwanek Moda Size Plus , kiedy zobaczyłam po raz pierwszy stronę sklepu oraz profil na facebooku, wiedziałam,że to ludzie,którzy mają ogromny potencjał. Wiadomo w internecie wszystko wygląda pięknie, jednak kiedy zobaczyłam asortyment marki na żywo serce zabiło mi mocniej.  Dla każdego coś miłego. Asortyment jest tak różnorodny,że nie ma, po prostu nie ma opcji,aby nie trafił do serca każdej kobiety. Od eleganckich sukienek poprzez koktajlowe zestawy na sportowych stylizacjach kończąc. Właściciele- przemili,pozytywni ludzie, dla których moda jest ogromną pasją. Każda rzecz wykonana z wysokiej jakości materiału, fasony, kroje kolory wszystko dobrane z najwyższą starannością. Marka Iwanek Moda Size Plus podczas targów plus size wzruszyła mnie szczególnie. Dlaczego wzruszyła? Jak wiecie moje nogi to mój największy kompleks, wiem jestem tak piękna,mądra i elokwentna,ze byłoby po prostu nie fair w stosunku do innych dziewczyn,żebym miała jeszcze piękne nogi(żart) :))), kiedy po przymierzeniu przepięknej limonkowej sukienki, okazało się,że długość jest trochę zbyt krótka, a przy figurze gruszki trzeba górę sukienki zmniejszyć,aby prezentowała się idealnie, właścicielka marki z największym entuzjazmem jaki w życiu widziałam powiedziała,że uszyje dłuższą sukienkę, idealną na figurę gruszki!!! Jestem oczarowana podejściem do klienta. Iwanek Moda Size Plus to prawdziwy profesjonalizm.. Wiecie jak to jest?
 Ja; kurcze piękna sukienka, tylko trochę za krótka, ekspedientka;dłuższych nie mamy!
 Najgorsze co tylko może być! W tym wypadku zaangażowanie oraz profesjonalizm przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Zachwycona tą marką czekam na swoją wymarzoną sukienkę, i wiem ,że od dziś Iwanek Moda Size Plus jest moim niekwestionowanym faworytem w dziedzinie mody plus size!

Wiecie też pewnie jak to jest,kiedy przy dużej pupie, masywnych nogach marzycie o tym,aby wskoczyć w kombinezon. Na marzeniach niestety się kończy,bowiem w każdym modelu wyglądacie jak w obcisłych rajtuzach, Wasze mankamenty są podkreślone, a Wy wściekłe rozpoczynacie drastyczną dietę cud. Nie Licz na to,ze jako właścicielka masywnych nóg zamienisz swoje kończyny na nóżki sarenki(naprawdę myślisz o liposukcji???!!!!) . zamiast myśleć o głupotach pomyśl o tym ,że w Polsce właśnie pojawiła się marka ZOYKA,która w swoim asortymencie posiada kombinezony dedykowane na większe pupy, uda, łydki! To absolutne modowe odkrycie roku! Wyobraź sobie,że od dziś poszukiwania kombinezonu idealnego to czysta przyjemność. wystarczą zakupy w ZOYCE! Co więcej kombinezon tej firmy wykonany z przewiewnej  , eleganckiej tkaniny sprawi,że poczujesz się jak prawdziwa gwiazda! Możesz ubrać go do pracy, na kolację czy na romantyczną randkę z ukochanym. Możliwości jest wiele od Ciebie zależy wybór stylizacji! ZOYKA poza fantastycznymi kombinezonami ma w swoim asortymencie również inne ciekawe modele ubrań. Właścicielka marki, chyba jeszcze nie do końca wierzy w potęgę tego co udało jej się stworzyć, ale już wkrótce to się zmieni!
Kochani, zapraszam Was na małą fotorelację, z Targów Plus Size, właśnie ze względu na marki takie jak Iwanek  Moda Size Plus oraz Zoyka eventy takie powinny odbywać się kilka razy w roku.!
Oczywiście na Targach Plus Size były również inne marki,które działają w imię mody dla większych kobiet,nie boją się wyzwań z jakimi bardzo często trzeba zmierzyć się podczas ubierania obfitych kształtów. Z mojej strony ogromny ukłon w stronę każdej firmy, która sprawiła,że tegoroczne Targi Plus Size były niezapomniane!



Iwanek dla nich moda nie ma rozmiaru!

Iwanek Moda Size Plus - dream team ! ;) Mega pozytywni ludzie!
o to,aby na Tragach Plus Size nikt nie był głodny dbała firma Diet Box! Pyszne przekąski!

Pysznie w wykonaniu Diet Box oznacza również lekko i zdrowo! Jestem zachwycona ;)


BY LOLA przepiękne sukienki , sama Ula jest chodzącą inspiracją


Dziewczyny takie biedne napracowały się przy organizacji Targów
za to blogerka De La Fash Iva tryskała energią!
Magda z Biust i Gust wraz z siostrą -mega pozytywna energia;)

Fajnie,że dziewczyny mogły skorzystać z porad stylisty;)
Była z nami również Mary Kay;)
pięknej bielizny nie brakowało;)

Ulla powiało erotyzmem;)

Andalea to marka , o której wkrótce opowiem Wam więcej już teraz zdradzę sam sex!!!

o Bra Dreams wkrótce będzie więcej ;)


taka piękna biżuteria;)
było zdrowo i aloesowo ;)
i kolejne odkrycie ! ZOYKA!
te cuda podbiją rynek plus size;)
a tak prezentuje się na mnie ;)
Zoyka oprócz rewelacyjnych kombinezonów ma w swojej ofercie inne super ubrania-dla każdego coś miłego ;)
a to już moja stylówka na Targi Plus Size
Piękne modelki agencji MAXILOOK chwila przed pokazem ;)
podkreśla biust eksponuje nogi-cudowna sukienka Biust i Gust;)
a to już kolejna propozycja Iwanek Moda Size Plus, prostota,klasa, elegancja ;) jestem zachwycona ;)

Kochani, to już koniec mojej relacji z Targów Plus Size, mam nadzieję,że dzięki takiemu wydarzeniu, marki takie jak Iwanek Moda Size Plus, ZOYKA, oraz wiele innych zdobędzie grono stałych klientów;)
Uważam,że Targi Plus Size to impreza jak najbardziej wskazana i potrzebna, po to aby poszerzać świadomość ludzi odnośnie tematyki plus size w Polsce;)

Lubicie tego typu imprezy ;)?

;*
Iza