No tak bielizna modelująca jak to ładnie, elegancko brzmi. Dla większości osób to gacie, majty,antygwałty, jednym słowem grupa typowo aseksualnych rzeczy, służących do ukrywania fałd,sadła czy po prostu góry tłuszczu. Grupa kupujących- zakompleksione, samotne, grubaski marzące o figurach modelki, zajadające stresy po kątach, które zamiast ruszyć cztery litery na siłownię, wierzą w to,że jakieś tam coś zwane modelującym ukryje ich gabaryty i pozwoli poczuć się nieziemsko seksownie w rozmiarze 52, ahhh... marzenie! Nie, nie robię antyreklamy sklepu, w ogóle nie robię reklamy.Dzielę się z Wami czymś co zmieniło moje życie. Chcesz zmienić swoje? Zapraszam do lektury